W poprzedni poście opisałam te największe przestrzenie, które wykorzystuje się pod reklamy, a teraz przechodząc ze skrajności w skrajność. Przyjrzyjmy się, czy na naszym długopisie, który tak naprawdę nie pamiętamy skąd znalazł się w naszym posiadaniu, nie ma jakiejś reklamy.
Wiadomym jest, że w dzisiejszych czasach zarobić można na wszystkim. Nie trudno więc znaleźć w Internecie strony firm, które zajmują się produkcją długopisów reklamowych.
Co więcej, zagłębiając się w charakterystykę firmy, dowiemy się, że istnieje ona na rynku już od prawie dwudziestu lat. Czyli, prosty wniosek, długopisy reklamowe są dobry pomysłem dla promocji.
Z oferty zamieszczonej na stronie dowiadujemy się, że do wyboru mamy długopisy z nadrukiem, z klipami 3D, metalowe, żelowe, a także długopisy ekologiczne.
Firma chwali się bogactwem wzorów oraz własną pracownią, w której wykonywane są nadruki na długopisach, a także możliwością wykonywania grawerowań laserowych (są one o tyle lepsze, że nie wcierają się od częstego dotyku, jak nadruki z farby).
Aby logo naszej firmy znalazło się na długopisie należy najpierw wybrać odpowiedni produkt, czyli rodzaj długopisu oraz nadruku czy klipu 3D, zaakceptować zaproponowany przez firmę projekt graficzny i czekać na dostawę.
Ceny takich usług nie są zbyt wygórowane jeżeli chodzi o cenę za jedną sztukę. Najczęściej jednak firmy decydujące się na umieszczenie swojego logo na długopisach, które z pewnością będą rozdawane potencjalnym klientom, zamawiają ich bardzo dużo.
Jednak czy ten rodzaj reklamy na pewno działa tak, jak życzyłby sobie tego producent? Z własnego doświadczenia wiem, że dopiero podczas pisania tego postu zwróciłam uwagę na to, że prawie każdy z moich długopisów to reklama. Skąd je mam? Nie wiem. Czy znam te firmy i wiem jaka jest ich oferta? Niekoniecznie.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz